niedziela, 26 kwietnia 2026

Licealiada w planszówkach?

 Wczoraj, przy sobocie, musiałem pójść do szkoły. W kieszeni mojej marynarki, po uroczystości wręczenia świadectw i nagród tegorocznym maturzystom, zostały klucze do bocznych drzwi naszej sali gimnastycznej. Nie chcąc, żeby w poniedziałek moje koleżanki i koledzy szukali tych kluczy, pojechałem na Podwale. Już na parkingu zorientowałem się, że coś dzieje się w szkole. Przypomniałem sobie, że podczas weekendu miał się odbyć u nas 3k6 Festiwal Gier i Popkultury. Wchodząc do szkoły zauważyłem wiele oryginalnie ubranych ludzi w różnym wieku, od dzieci w wieku szkoły podstawowej po dorosłych a nawet seniorów. Poczułem się trochę jak podczas pełnienia dyżurów nauczycielskich na korytarzach. Dookoła mnie przechodziły wróżki i księżniczki a nawet rycerze, smoki i inne "futrzaki".






W sali gimnastycznej ustawiono więcej ławek niż za dawnych lat, kiedy odbywały się tam egzaminy maturalne. W sobotę i w niedzielę na tych stolikach rozgrywane były przeróżne gry planszowe. Wyglądało to tak jakby w naszej sali gimnastycznej odbywała się Licealiada w grach planszowych. Po włączeniu do programu Współzawodnictwa Sportowego Szkół Miasta Lublin zawodów w e-sporcie niczego chyba nie możemy wykluczyć na przyszłość. Także planszówek w programie Licealiady. My jako pionierzy, będziemy do tego gotowi.








W innych salach lekcyjnych oraz na korytarzach rozłożyli swoje stoiska sprzedawcy gier, słodyczy, gadżetów i figurek do przeróżnych gier z różnych zakątków świata. Były także stoiska gastronomiczne serwujące kawę, herbatę, dania na zimno i na gorąco oraz napoje chłodzące. 




Były także stoiska i pomieszczenia, do których bałem się zaglądać. Nie wiem czy jutro nie trzeba będzie egzorcyzmować tych miejsc. Na wszelki wypadek przyniosę czosnek i salceson.



Zwiedzając podczas Festiwalu 3k6 różne zakamarki naszej szkoły trafiłem w końcu na coś co mnie szczególnie zainteresowało. Było to stoisko z komiksami o Kajku i Kokoszu. Wychowałem się na tych komiksach Janusza Christy, które kiedyś publikował w odcinkach "Świat Młodych". Później ukazały się wydania w postaci książeczek z poszczególnymi częściami, które posiadam w swoich zbiorach. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu są ludzie, którzy kontynuują za zgodą nieżyjącego już Janusza Christy i jego spadkobierców, serię o dzielnych wojach kasztelana Mirmiła. Nabyłem jedną z nich, zatytułowaną "Powrót Milusia", żeby przekonać się czy są one tak udane jak oryginały z lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Autor ilustracji do nowych przygód Kajka i Kokosza, p. Sławomir Kiełbus, napisał mi specjalną dedykację, którą ozdobił wizerunkiem Hegemona, jednego z bohaterów komiksu. 



Po powrocie do domu natychmiast przeczytałem nowe przygody swoich ulubieńców z czasów, gdy byłem w waszym wieku. Bardzo mi się spodobała moja nowa książeczka i już postanowiłem, że zakupię pozostałe części nowych przygód Kajka i Kokosza i uzupełnię swoją biblioteczkę.


Ciekawi mnie, czy oprócz dwóch spotkanych absolwentek, p. Alberta Czerniaka oraz kierownika administracyjnego, który gospodarskim okiem doglądał porządku na korytarzach i w różnych pomieszczeniach szkoły, był na festiwalu ktoś jeszcze z uczniów i nauczycieli naszej szkoły. Chętnie poznam wasze opinie na temat tego wydarzenia. Zapraszam do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami podczas moich dyżurów na korytarzach.

                                                                                            Piotr Nizioł

Przeskocz mukowiscydozę

 Mukowiscydoza jest nieuleczalną, wrodzoną chorobą genetyczną. Powoduje ona nadmierną produkcję gęstego, lepkiego śluzu, który uszkadza głów...