środa, 24 maja 2023

Rozkład jazdy Pucharu Podwala

    

Rozgrywki Pucharu Podwala 2023 zbliżają się dużym i szybkim krokiem. Już w następny czwartek 1 czerwca, w ramach Dnia Sportu, poznamy kolejnych zdobywców tego trofeum wśród chłopców oraz po raz pierwszy triumfatorki w rywalizacji dziewcząt. Do turnieju zgłosiło się 5 drużyn żeńskich: I CT, I AL, III DT, III DL i III BL oraz 10 męskich: I FGT, I AL, III AL, II ET, IV ETP, IV CTP, III ETP, III AT, I ET i I CT. Organizatorzy, p. Kinga Niedbała i p. Robert Podlecki, biorąc pod uwagę liczbę zgłoszonych ekip opracowali systemy rozgrywek dla dziewcząt i chłopców. W odniesieniu do dziewcząt sprawa jest prosta. Zagrają one systemem "każdy z każdym". Poniżej zamieszczam tabelę oraz minutowy harmonogram.


W przypadku chłopaków rywalizacja toczyć się będzie systemem pucharowym z jedną rundą przedwstępną dla 4 drużyn. Później klasyczna drabinka dla 8 zespołów. Opłaca się wygrywać :)


Teraz kiedy wszystko jest już jasne, to zostało wam tylko odpowiednio przygotować się do turnieju. Fajnie by było gdyby drużyny zagrały w jednakowych barwach, o koszulkach raczej trudno marzyć. W razie czego oczywiście będziemy dysponować narzutkami, żeby można was było odróżnić. 

   Istnieje możliwość, żeby klasy drużyn biorących udział w turnieju mogły dopingować swoje koleżanki lub kolegów. Jeżeli macie w tym czasie inne lekcje niż WF, to poproście nauczyciela uczącego, żeby z wami udał się na balkon. W tym dniu jest zgoda Dyrekcji na takie akcje. Ważne jest tylko czy na danej lekcji nie będzie zaplanowane na przykład poprawianie ocen. Wtedy sami musicie podjąć decyzję. W każdym bądź razie zapraszamy do sportowego dopingu. Do zobaczenia.

                                                                                                        Piotr Nizioł

wtorek, 23 maja 2023

Ach te dylematy...

    Od początków ludzkości życie kolejnych pokoleń pełne jest dylematów. Każdy chyba słyszał o kwestii, co było pierwsze(?). Jajko czy kura? W czasach wielkich odkryć geograficznych pojawiło się pytanie dotyczące zebry. Czy jest czarna w białe, czy biała w czarne pasy? Przed Kopernikiem ludzi zastanawiało co się kręci wokół czego. Czy Słońce wokół Ziemi, czy na odwrót? W czasach słusznie minionych Stanisław Bareja zajmował się kwestią zawartości cukru w cukrze a obecnie ludzie mają dylemat z tym co widzą na drzewie w Parczewie. Ja także miewam swoje dylematy. Pierwszy z jakim musiałem się zmierzyć, to o czym dzisiaj napisać. O sporcie czy o muzyce? Blog jest przecież sportowo - rockandrollowym głosem Podwala. Chcąc rozstrzygnąć pewną kwestię, która od kilku lat zaprząta moją głowę, postawiłem na muzykę. Okazja jaka nadarzyła się wczoraj wieczorem mogła w końcu rozwiać moje wątpliwości. No to po tym przydługim wstępie zaczynam.

   Przed blisko czterema laty robiąc turniej tenisa stołowego z okazji 450 - lecia Unii Lubelskiej zapamiętałem, że III miejsce zajął uczeń klasy I Paweł Szymański. Uległ on wtedy jedynie dwóm etatowym reprezentantom szkoły, Krzysiowi Ciołkowi i Gabrysiowi Gałęzowskiemu. 


Pomyślałem, że będę miał pożytek z Pawła jak jego starsi koledzy zakończą naukę na Podwalu. Pech chciał, że po kilku miesiącach wszystkich nas pozamykali w domach z powodu pandemii COVID 19. W tym czasie, w domach,  można było grać pewnie tylko w grę FIFA 19 a nie w tenisa stołowego. Stąd  mamy chyba osiągnięcia w e-sporcie. Po powrocie ze zdalnego nauczania, na kilku szkolnych uroczystościach zauważyłem, że dobrze zapowiadający się tenisista stołowy nieźle radzi sobie grając na perkusji w szkolnym zespole. Słuchając jak stuka w bębenki i w piłeczkę przy stole do pingponga zastanawiałem się czy Paweł jest lepszym perkusistą czy tenisistą stołowym. Rozmawiałem na jego temat z opiekunem szkolnego zespołu, p. Krzysztofem Zającem, od którego dowiedziałem się, że Paweł uczy się w Lubelskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej II stopnia. Zamieniłem też kilka zdań z samym Pawłem na temat jego muzycznych pasji. Ale to nie rozwiązało mojego dylematu. Okazja ku temu pojawiła się wczoraj wieczorem w Wirydarzu Centrum Kultury w Lublinie. 



Koncert dyplomowy Pawła rozpoczął się punktualnie o 19,00. Nasz uczeń grał tego dnia jako trzeci. Recitale jego poprzedników zrobiły na zgromadzonej publiczności no i na mnie ogromne wrażenie. Młodzi ludzie, których słuchają się instrumenty i tak sprawnie poruszają się w jazzie, to rzadkość. Nie jestem koneserem jazzu, wolę szeroko rozumianą muzykę rockową. Jednak setki koncertów, na których byłem, nauczyły mnie odróżniania prawdziwej sztuki od amatorstwa czy dobrego rzemiosła.


Nie byłem jedynym Podwalakiem, który zaciskał kciuki za jednego z nas podczas egzaminu. Wśród widowni wypatrzyłem kolegów z klasy Pawła. Damian i Kuba z koleżanką też kibicowali Pawłowi.


Wsparcie płynące z widowni ale przede wszystkim kunszt artystyczny, zaowocował maksymalną ilością punktów jaką naszemu uczniowi przyznała komisja egzaminacyjna uznając jego występ za wybitny. Paweł został dyplomowanym muzykiem. Coś czuję, że jeszcze o nim usłyszymy...


W krótkiej rozmowie po recitalu zdradziłem Pawłowi swoje życzenie. Chciałbym, żeby na mojej półce pojawiła się płyta z dedykacją i jego autografem. Artyści z Grabskiego mają na swoim koncie wiele takich wydawnictw, których jestem szczęśliwym posiadaczem. Półkę mam jednak dużą... Obietnica ze strony Pawła padła. Będę czekał z niecierpliwością. Tymczasem muszę zadowolić się otrzymanym naciągiem z jego werbla. To dla mnie wyjątkowa pamiątka, dla której znajdę godne miejsce. 


Po tym koncercie nie mam wątpliwości, że Paweł jest najlepszym tenisistą stołowym wśród rasowych perkusistów jazzowych, rockowych, bluesowych i wszelkich innych jakich poznałem. 

PS

Kto ma jeszcze na ten temat jakieś wątpliwości, to pozbędzie się ich w tym momencie. Jak kliknąłem "opublikuj", to wyświetliła się strona bloga z takim stanem licznika jak na zdjęciu poniżej. To musi być jakiś znak !!!


                                                                                                                    Piotr Nizioł


poniedziałek, 22 maja 2023

Kolejny medal e-sportowców

    W sali konferencyjnej hali "Globus" odbyła się dzisiaj Licealiada w e-sporcie. W początkowej fazie turnieju rywalizowano w grę FIFA 22, a od ćwierćfinałów w jej nowszą wersję FIFA 23. Była to już czwarta edycja tego typu rywalizacji, która od roku ma charakter koedukacyjny. Nie ma zatem oddzielnych kategorii dla dziewcząt i chłopców, wszyscy grają na równych prawach a ich wyniki w równej mierze liczą się do drużynowej klasyfikacji końcowej. W dzisiejszych zawodach udział wzięło 50 osób z 10 lubelskich szkół ponadpodstawowych. Nas reprezentowali: Błażej Gański, Mateusz Szlachetka, Igor Wójtowicz, Kacper Wróbel I Antoni Zając. Ja pełniłem rolę opiekuna.


Pechowo wylosował Mateusz, który w I rundzie trafił na późniejszego finalistę, ucznia I LO. Mecz zakończył się porażką 0 :3 i Mateusz pożegnał się z turniejem, bo grano systemem pucharowym.


Pozostali nasi zawodnicy bez problemów wygrali swoje mecze i przeszli I rundę. Najbardziej okazałe zwycięstwo odniósł Igor, który pokonał koleżankę z Zespołu Szkół Energetycznych aż 7 : 0.


Druga runda zakończyła się dla nas niespodzianką w postaci porażki ubiegłorocznego brązowego medalisty indywidualnego, Kacpra Wróbla. Po zaciętej grze uległ on zawodnikowi z Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego, w którym jest klasa o specjalności e-sport.


Na kolejnym etapie zacząłem podejrzewać istnienie jakiegoś algorytmu dotyczącego wyników naszych zawodników, gdyż w trzeciej rundzie z turniejem pożegnał się Antek Zając. Gdyby nie on, to w dalszej części turnieju zabrakłoby Błażeja Gańskiego, bo chłopaki na tym etapie zagrali derby Podwala. Lepszy okazał się ten młodszy. 


Do ćwierćfinałów, oprócz Błażeja, awansował także Igor, który pokonał kolejnego rywala z ALMS-u. Rywalem pierwszego był uczeń II LO, drugiego zaś sąsiad z IV LO. Na tym etapie odkryta wcześniej reguła znowu zadziałała. Błażej wygrał swój mecz i awansował do półfinału a Igor po najbardziej spektakularnym meczu turnieju musiał uznać wyższość swojego rywala. Ta wyjątkowość meczu Igora polegała na tym, że dogonił on swojego rywala choć przegrywał już 1 : 3. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i do wyłonienia kolejnego półfinalisty potrzebny był konkurs rzutów karnych. Szala zwycięstwa przechylała się z jednej strony na drugą lecz żaden z zawodników nie mógł zakończyć serii swoim zwycięstwem. Stało się to dopiero po wykonaniu przez obydwu ponad dwudziestu karnych i ostatecznie mecz zakończył się wygraną w rzutach karnych 19 : 18 na korzyść ucznia IV LO. 




Przeciwnikiem Błażeja w Półfinale był ten sam uczeń I LO, który w pierwszej rundzie pokonał Mateusza Szlachetkę. I tym razem potyczka z zawodnikiem Staszica zakończyła się porażką naszego reprezentanta. Po tej przegranej Błażejowi pozostał już tylko mecz o 3 miejsce.


Mecz o 3 miejsce miał podobny przebieg jak ten w wykonaniu Igora w ćwierćfinale. Rywalem Błażeja był ten sam chłopak z IV LO a przebieg meczu był bardzo podobny do spotkania z Igorem. Remis w podstawowym czasie gry, dogrywka bez rozstrzygnięcia i przegrana w konkursie jedenastek.


Po zakończeniu rywalizacji, którą wygrał zawodnik ALMS-u przed reprezentantem I LO i IV LO, organizatorzy przystąpili do podliczenia punktów do klasyfikacji drużynowej. Dzięki temu, że w kolejnych rundach traciliśmy tylko po jednym zawodniku udało nam się zgromadzić 160 punktów. Więcej zdobyli tylko zawodnicy z Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego (210) oraz z I LO (190). Za nami z wynikiem 100 punktów uplasowały się ex aequo drużyny II i IV LO. Dalsza kolejność wyglądała następująco: 6. ZSEn. - 90 pkt; 7-8. PSBiG oraz IX LO po 70 pkt; 9. XXX LO - 50 pkt; 10. V LO - o pkt. Po dwóch złotych medalach drużynowych i dwóch złotach indywidualnych w 2019 i w 2020 roku, indywidualnym brązowym medalu w roku 2022, wróciliśmy na podium drużynowo. 


Jak na cztery edycje rywalizacji w e-sporcie, to bardzo dobry wynik. Liczę, że za rok coś jeszcze dorzucimy do tego imponującego dorobku. 
                                                                                                Piotr Nizioł


piątek, 19 maja 2023

Podwale w LLTSA

    Dzisiaj w sali konferencyjnej hali "Globus" odbyło się podsumowanie 56 sezonu Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów (LLTSA), najstarszych w Polsce amatorskich rozgrywek ligowych.


Z kilku poprzednich wpisów wiecie z pewnością, że w rozgrywkach III ligi uczestniczyła drużyna "JEDYNKA", w której oprócz mnie grał także uczeń naszej szkoły, Jacek Kołacz. Skład mojej drużyny uzupełniał Paweł Pielak, bliski kolega jednego z naszych absolwentów sprzed lat oraz Przemysław Sujka, zaprzyjaźniony nauczyciel informatyki z III LO. Jedynka zakończyła sezon na VII miejscu. 


Jak wspomniałem na wstępie, był to 56 sezon rozgrywek LLTSA. Dla "Jedynki", którą założyłem w roku 1995 był to już 28 sezon. Przez ponad ćwierć wieku przez drużynę przewinęło się kilkadziesiąt osób. W większości byli to uczniowie i absolwenci. Nie brakowało także naszych nauczycieli. Do dzisiaj w LLTSA występuje liczna grupa zawodników, która swoją przygodę z ligą zaczynała w drużynie z Podwala. Jest także, co mnie szczególnie cieszy, nasza wybitna absolwentka z roku 2014. Właśnie tym, którzy nadal amatorsko uprawiają tenis stołowy chcę poświęcić dalszą część dzisiejszego wpisu.

   Zacznę od wspomnianej Wybitnej Absolwentki Zespołu Szkół nr 1 im. Władysława Grabskiego. Tą osobą jest Kinga Dzioch, która będąc uczennicą naszej szkoły wywalczyła wiele tenisowych trofeów.


Na zdjęciu powyżej, Kinga w bluzie z pomarańczowymi rękawami trzyma puchar za I miejsce drużyny dziewcząt w Wojewódzkiej Licealiadzie. Nasza męska drużyna wywalczyła podczas tych zawodów miejsce II. Zwróćcie też uwagę na Anetkę Chodon (różowa koszulka) oraz na Pawła Michalca (siedzi na podium w niebieskiej bluzie z czarnymi rękawami). O nich będzie później a teraz wracam do Kingi,
która występuje obecnie w drużynie KTS Optima III. Jej drużyna w zakończonym sezonie grała w IV lidze i zajęła w niej 3 miejsce premiowane barażem o awans do III ligi. Przeciwnikiem jej drużyny była ekipa Amatorzy z Ludwina. Zwycięstwo 6 : 4 odniosła drużyna Kingi i to ona w kolejnym sezonie zagra w tej samej lidze co "Jedynka". Jak dojdzie do potyczki między nami, to nie będzie ze mnie co zbierać. W IV lidze, w drużynie SII Team, występował w tym sezonie także nasz nieco starszy absolwent, którego "przywróciłem do tenisa" podczas turnieju jaki zorganizowałem w naszej szkole 25 września ubiegłego roku. Po tym turnieju Wojtek założył drużynę, którą zgłosił do IV ligi LLTSA i zajął z nią 11 miejsce. Będąc uczniem naszej szkoły zaliczył trzy ligowe sezony z "Jedynką".


W zakończonym sezonie, w III lidze grała drużyna Świdniczanka a w niej dwóch naszych absolwentów. Paweł Szewczyk i Jarosław Bądos też grali kiedyś w "Jedynce". Później założyli swoją drużynę i wielokrotnie stawaliśmy przeciwko sobie. Początkowo dawałem im jeszcze radę strasząc wezwaniem rodziców do szkoły ale jak się zorientowali, że przecież są już absolwentami, to skończyła się taryfa ulgowa. W zakończonym sezonie Świdniczanka zajęła 2 miejsce w III lidze i uzyskała awans do wyższej klasy. Przynajmniej przez najbliższy sezon nie będziemy grać przeciwko sobie.


Paweł i Jarek nie będą grali ze mną ale nie znaczy to, że wśród ich przyszłorocznych przeciwników zabraknie Podwalaka. Obydwaj będą musieli zmierzyć się z grającym w II - ligowym Xero - Cafe Patrykiem Sabą. Patryk uczęszczał do naszej szkoły w latach 2013 - 2017 i po jej zakończeniu ostro wziął się za tenisa stołowego. Jego trenerem jest obecnie inny nasz były uczeń Bartosz Kiciak. Pod jego opieką Patryk osiąga sukcesy w rozgrywkach osób z niepełnosprawnościami. Jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski oraz członkiem kadry narodowej.  Paweł z Jarkiem będą mieli pod górkę.

Patryk w seledynowej koszulce na korytarzu naszej szkoły ze swoją klasą

Patryk z Bartkiem po kolejnym wspólnym sukcesie

Z naszych absolwentów w najwyższej I lidze gra Paweł Michalec występujący w drużynie ASKO I, która w tym sezonie zakończyła rozgrywki na 5 miejscu. Jak wrócicie do zdjęcia z wojewódzkiej Licealiady, to jest to ten chłopak siedzący na podium. Od tamtego czasu Paweł zmężniał i znacząco poprawił jakość swojej gry. Należy do czołowych zawodników naszej ligi. Bieżący sezon zakończył na 7 miejscu w rankingu indywidualnym. Kiedy był uczniem naszej szkoły, to zdarzało nam się zagapić podczas SKS-u i wychodzić ze szkoły około 19:00. Nie było to problemem, bo Paweł mieszka do dziś w jej pobliżu a ja parkowałem samochód przy jego domu i zawsze towarzyszyłem mu w drodze ze szkoły. Teraz to on mógłby być dla mnie bodyguardem na Starówce.


Paweł nie jest jedynym pierwszoligowcem, który chodził do Zespołu Szkół nr 1 na Podwalu. Na podium tegorocznych rozgrywek stanął w tym roku Kamil Głowinkowski i jego drużyna UKS Ruch Lublin. W historii szkoły jest on jedynym  indywidualnym medalistą wojewódzkiej Licealiady. W roku szkolnym 2013/2014 Kamil wywalczył brązowy medal podczas zawodów w Zamościu. 

Proszę nie przecierać oczu, podczas zdalnego nauczania się nie goliłem

Oddzielną kategorię stanowią grający w LLTSA ojcowie naszych absolwentów. Aktualnie gra ich czterech choć bywało i więcej. Jednym z nich jest ojciec Anetki Chodon, tej zawodniczki w różowej koszulce ze zdjęcia z wojewódzkiej Licealiady. Dariusz Chodon występuje w drużynie Ludwiniak Ludwin, z którą w tym zakończonym sezonie zajął 7 miejsce w I lidze. Ponadto w naszych rozgrywkach występują ojcowie Bartosza Grocholi, Konrada Chawryło i Szymona Smagi. Paweł Grochola ze swoją ekipą ARGO wywalczył 9 miejsce w II lidze, Roman Chawryło z Szafirem o jedno miejsce wyżej a Darek Smaga zajmując ze "Ściegiennym" 11 miejsce w I lidze spadł do II. Po wakacjach cała trójka będzie mogła założyć Radę Rodziców ZS 1 przy LLTSA.

W każdej historii rodzinnej istotną rolę odgrywają zawsze teściowe. Nie doszukałem się wśród grających w naszej lidze żadnej takiej pani ale za to mamy prawdziwego teścia dwójki absolwentów Podwala. Przemek Kuć i Karolina Dybała poznali się w naszej szkole a Zbigniew, tata Przemka gra w LLTSA jeszcze dłużej niż ja. W tym sezonie ze swoją drużyną ASKO II zajął 7 miejsce w II lidze.

To zdjęcie pokazuje jednocześnie jak gra Zbyszek Kuć i gdzie stoi

Oprócz "czystej krwi" Podwalaków w naszej lidze gra jeszcze jeden uczeń z innego etapu mojej nauczycielskiej przygody. Sławek Margol był uczniem w mojej pierwszej pracy w Szkole Podstawowej w Ulhówku, do której sam kiedyś uczęszczałem. To właśnie tam "zaszczepiłem się" się tenisem stołowym od swojego nauczyciela Henryka Anioła i tak to już od pół wieku trwa. Sławka spotkałem kiedyś w sklepie meblowym w Lublinie i po kilku tygodniach już grał w "Jedynce". W tym sezonie z drużyną Delta Team zajął 3 miejsce w II lidze.


   Jak widzicie, reprezentacja Podwala w  LLTSA jest bardzo liczna. Można by z niej złożyć kilka solidnych drużyn, które mogłyby walczyć o najwyższe lokaty w każdej z lig. Nie zawsze jednak wyniki są najważniejsze. Nasze cotygodniowe spotkania przy okazji meczów ligowych są zawsze okazją do miłych rozmów i wspomnień ze wspólnie spędzonych na Podwalu lat. Jeżeli ktoś z was chciałby stać się częścią tej historii, to zachęcam do udziału w zbliżających się mistrzostwach szkoły. 


Przypominam, że odbędą się one 25 maja. Początek o godzinie 13:05. Zapisać można się osobiście w pokoju nauczycieli WF lub pisząc do mnie poprzez dziennik elektroniczny. Serdecznie zapraszam.

                                                                                                        Piotr Nizioł

















czwartek, 18 maja 2023

DZIEŃ SPORTU

 

Grafika: https://swarzedz.edu.pl/dzien-sportu%E2%80%AF-2-czerwca/

   Już za dwa tygodnie (1 czerwca) odbędzie się w naszej szkole Dzień Sportu. Nauczyciele wychowania fizycznego we współpracy z Samorządem Uczniowskim przygotowują dla was szereg przedsięwzięć. Wydarzenie rozpocznie się już o godzinie 8:00 i trwać będzie aż do 14:00. Różnych atrakcji spodziewajcie się na naszych obiektach sportowych, tych pod dachem i pod chmurką. Jest już przygotowany projekt scenariusza ale przed jego zaakceptowaniem nie możemy go publikować. Jak już uzyskamy akceptację, to wszystkiego się dowiecie. Jestem przekonany, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zaglądajcie tutaj, na szkolną stronę internetową i nasze konto na Facebooku. 

                                                                                                                Piotr Nizioł

środa, 17 maja 2023

Sędziowska środa...

    Zanim zasiądziecie wygodnie przed telewizorami, żeby obejrzeć drugi półfinał UEFA Champions League z udziałem Manchesteru City i Realu Madryt zajmę Wam odrobinę czasu. Jak zapewne wiecie wczoraj w pierwszym półfinale, który odbył się na San Siro, Inter Mediolan pokonał  AC Milan 1 : 0 i zameldował się w finale tych najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. 


Tak się złożyło, że na tym etapie nie mamy już żadnego piłkarza polskiego. Nie znaczy to jednak, że nie będzie polskich akcentów w dalszym przebiegu tych rozgrywek. Właśnie dzisiejszy mecz w Manchesterze poprowadzi nasz eksportowy arbiter, Szymon Marciniak.

Foto: Agencja wyborcza.pl

Tej wiadomości nie podaję zupełnie bez przyczyny. Być może nie wszyscy wiedzą, że nasza szkoła, to istna kopalnia sędziowskich talentów. Wszystko to za sprawą p. Roberta Podleckiego, który po zakończeniu  czynnej kariery piłkarskiej realizował się jako arbiter a obecnie pełni rolę obserwatora oraz skauta, który zachęca coraz to nowych adeptów chętnych rozpocząć swoją przygodę z gwizdkiem. Wielu jego uczniów z powodzeniem biega teraz z gwizdkiem lub chorągiewką po polskich boiskach oraz halach. W poniedziałek wystarczy otworzyć jakąś gazetę z działem sportowym lub jakikolwiek portal informacyjny w internecie i można natknąć się na znajome nazwiska w obsadach sędziowskich. Tak było i w tym tygodniu. Śledząc wyniki PKO Ekstraklasy zauważyłem, że sędzią asystentem podczas meczu Pogoń Szczecin - Miedź Legnica był nasz absolwent Mikołaj Kostrzewa.

Foto: B.Hamanowicz/miedzlegnica.eu
Foto: B.Hamanowicz/miedzlegnica.eu

Mikołaj nie był jedynym naszym absolwentem, który w miniony weekend pełnił rolę arbitra. Najwięcej znajomych nazwisk można doszukać się w obsadach sędziowskich rozgrywek organizowanych przez Lubelski Związek Piłki Nożnej. Dzisiaj na przykład gra nie tylko Champions League. Toczą się także wszelkie rozgrywki na naszym regionalnym podwórku. Przykładowo w Krzemieniu Drugim mecz miejscowej Iskry z Turem Milejów jako główny poprowadzi Sylwester Wuczko. U nas w Lublinie mecz pomiędzy KS Lublinianka II a Widok SP 51 Lublin poprowadzi Przemysław Wiącek. Na Stadio Sportico w Polichnie rozjemcą meczu GLKS Polichna z Perłą Rudnik będzie Paweł Polaczek. Adrian Zygmunt będzie sędzią liniowym podczas meczu juniorów pomiędzy BKS Lublin a Tomasovią Tomaszów Lubelski. Wśród najmłodszych adeptów sędziowania są dwaj nasi aktualni uczniowie. Marceli Mościcki (IV FTP) poprowadzi mecz młodzików Avii Świdnik z Ludwiniakiem Ludwin a Wójcik (I ET) będzie asystentem w meczu juniorów pomiędzy Lewartem Lubartów a KS Ciecierzyn.

   Takich przykładów, bo nie można nazwać tego przypadkami, co tydzień jest co niemiara. Wszyscy wymienieni zaczynali swoja karierę sędziowską jako uczniowie naszej szkoły. Jak daleko można zajść pokazuje Mikołaj Kostrzewa. Z pewnością wśród czytających dzisiejszy post znajdą się też tacy, którzy na jesieni zdecydują się na kurs sędziowski. Ja z pewnością poinformuję o jego zbliżaniu się. Bądźcie czujni. Kto wie? Może za kilka lub kilkanaście lat  ważny mecz Ligi Mistrzów poprowadzi jakiś absolwent Podwala. Pan Robert Podlecki z pewnością byłby niezmiernie szczęśliwy z takiego obrotu sprawy a ja z radością to opiszę na blogu.

                                                                                                            Piotr Nizioł




 






Trzy po trzy

    We wtorek nasza sala gimnastyczna była areną zmagań w ramach Licealiady w koszykówce 3 x 3. Jako pierwsze do rywalizacji przystąpiły dziewczęta. Wśród 7 rywalizujących szkół była oczywiście i nasza reprezentacja, którą po kilku latach przerwy ponownie poprowadził p. Albert Czerniak. Spowodowane to było udziałem p. Iwony Wysokińskiej w pracach komisji egzaminacyjnej na maturze. 


Nasza drużyna trafiła do grupy A, w której rywalizowała z reprezentacjami II oraz XXIX LO. W pierwszym spotkaniu przeciwko reprezentacji "Zamoya" nasze koszykarki przegrały 1 : 17. W drugim zagrały już zdecydowanie skuteczniej i pokonały drużynę XXIX LO 7 : 5. Te dwa wyniki pozwoliły na awans do półfinału, w który rywalkami naszych dziewcząt były faworytki turnieju, koszykarki V LO. Spotkanie zakończyło się naszą porażką 4 : 21. W dalszym przebiegu turnieju zawodniczki V LO potwierdziły swoją dominację i pewnie wygrały w finale z II LO 15 : 4 a nasze koszykarki w meczu o 3 miejsce uległy ekipie XXIII LO 3 : 19. Ostatecznie, tak jak przed rokiem, zajęły one IV miejsce. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z przebiegu dzisiejszej rywalizacji.




Skład naszej drużyny: Patrycja Gibuła, Maja Sankowska, Julia Smolińska i Jagoda Zawierucha. 

Po dziewczętach do rywalizacji przystąpili chłopcy. Dziesięć ekip podzielonych zostało na trzy grupy. Nasi koszykarze zostali wylosowani do grupy B z głównymi faworytami turnieju, ekipą Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego oraz drużyną XXIII LO. Pomimo ambitnej gry spotkania z obydwiema ekipami zakończyły się naszą porażką. Z ALMS-em 6 : 14 i z XXIII LO 7 : 12. Po tych dwóch porażkach nasza drużyna odpadła z dalszych gier i ostatecznie została sklasyfikowana w przedziale miejsc 7 - 9 co jest powtórzeniem ubiegłorocznego wyniku. Mistrzostwo zdobył ALMS, który w finale pokonał drużynę II LO 14 : 6 czyli dokładnie tak samo jak podopiecznych p. Alberta Czerniaka. Oto kilka zdjęć z gry naszej drużyny.





Skład naszej drużyny: Szymon Bartoszek, Rafał Janek, Karol Kłos i Kacper Sosnówka.

Już wkrótce, 25 maja, kolejna Licealiada. Tym razem do rywalizacji przystąpią siatkarki i siatkarze plażowi. O wynikach z pewnością przeczytacie na blogu.
                                                                                                Piotr Nizioł
















Nie tylko skutecznie grają...

 O sukcesach sportowych naszych drużyn tenisa stołowego pisałem już wielokrotnie. W zasadzie nie ma roku szkolnego bez medalu dziewcząt czy ...