poniedziałek, 1 września 2025

Wkrótce rusza LICEALIADA 2025/2026

 Za nami uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego 2025/2026. Po wakacjach zostały tylko wspomnienia a przed nami 10 długich miesięcy nauki przedzielonych feriami zimowymi, dwiema krótszymi przerwami świątecznymi i kilkoma długimi weekendami. Szczegóły z pewnością podali wam dzisiaj wychowawcy. Jak zwykle podczas nauki będziemy wam zapewniać rozrywkę w postaci udziału w zawodach sportowych, tych organizowanych w ramach XXX Współzawodnictwa Sportowego Szkół Miasta Lublin jak i tych okolicznościowych i towarzyskich organizowanych przez lubelskie uczelnie, stowarzyszenia i zaprzyjaźnione szkoły.

W dniu dzisiejszym wraz z życzeniami z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego otrzymaliśmy od Prezesa Szkolnego Związku Sportowego Miasta Lublin, zaproszenie do udziału w kolejnej edycji WSSML. Z pewnością z niego skorzystamy, bo u nas taka kultura, że jak nas zapraszają, to nie odmawiamy. Poniżej zamieszczam treść tego pisma.


Już wkrótce oczekujcie informacji o  sportowych zajęciach pozalekcyjnych, podczas których będziemy wspólnie przygotowywać się do startu w ramach Współzawodnictwa. Zapraszamy wszystkich chętnych a szczególnie uczniów klas pierwszych. Z pewnością są wśród nich zarówno dziewczęta jak i chłopcy, reprezentujący w ubiegłym roku szkolnym swoje byłe szkoły podstawowe w wielu dyscyplinach. Nie obawiajcie się, że zaniedbacie przez udział w tych zajęciach swoje inne obowiązki. Nasza szkoła umożliwia łączenie nauki z realizacją swoich pasji w tym z amatorskim uprawianiem sportu. Przyjdźcie i przekonajcie się o tym.

                                                                                            Piotr Nizioł

środa, 27 sierpnia 2025

Czekamy na Was !!!

 Pewnie najbardziej niecierpliwi, o ile tacy są, zapoznali się z "rozkładem jazdy na sierpień" zamieszczonym na szkolnej stronie internetowej. Można w nim wyczytać, że w dniu dzisiejszym zaplanowany był przegląd sal przed inauguracją nowego roku szkolnego. Punktualnie, w samo południe, pojawiłem się więc w "Pingpongowni", której jestem opiekunem by później zrobić obchód po pozostałych salach, siłowni, boiskach i szatniach. Wszystkie nasze obiekty sportowe są gotowe i czekają na Was. 


W "Pingpongowni", stoły mimo nieubłaganie biegnącego czasu, dzięki paniom woźnym nadal się błyszczą, a dzięki panom konserwatorom dają się składać, rozkładać i ciągle jeżdżą na swoich kółkach.


Przy wejściu do "Pingpongowni" czekają gotowe do gry "Piłkarzyki". Po wakacjach, w bramkach, znalazłem nawet piłeczki. Ciągle jeden z graczy jest lekko kontuzjowany ale dzięki temu można realizować elementy taktyki gry w przewadze i w osłabieniu :)


Duża sala gimnastyczna lśni czystością i pachnie środkami do czyszczenia i konserwacji parkietów. Jutro pewnie nieco się to zmieni, bo zostaną tam wstawione krzesełka i ławeczki na uroczystość rozpoczęcia nowego roku szkolnego a w piątek zapełni się uczniami, nauczycielami i gośćmi.


W "salce do rehabilitacji" wzrok przykuwa nowa bieżnia zakupiona wprawdzie przed wakacjami ale z pewnością dla wielu będzie to atrakcja skutecznie rywalizująca z orbitrekiem i rowerkiem stacjonarnym.


W małej sali gimnastycznej na podłodze leżą jeszcze pozostałości po jakichś wakacyjnych zajęciach w postaci rozłożonej maty. Nie jest to jednak jakiś problem, bo nasze zajęcia możemy zacząć od uwielbianej przez wszystkich gimnastyki. Jak już się nasycicie gimnastyką, to zdejmiemy matę i będzie można poćwiczyć przy muzyce lub w optymalnych warunkach pograć w tenisa stołowego.


Siłownia także jest gotowa do ćwiczeń. Wszystkie urządzenia są sprawne a obciążniki leżą lub wiszą na swoich miejscach. Fajnie by było, żeby po każdych zajęciach było tak samo a przynajmniej podobnie. 



Na szkolnym boisku wielofunkcyjnym widoczna jest istotna zmiana. Od strony Zamku Lubelskiego wycięte zostały wszystkie winobluszcze, które zostaną zastąpione szpalerem tuj szmaragdowych a dookoła całego boiska pojawiły się nowe siatki zabezpieczające. Zakup siatek sfinansowała Rada i Zarząd Dzielnicy Stare Miasto. Mam nadzieję, że nie weszło wam w krew wchodzenie przez dziury w starej siatce albo pod nią, bo teraz będzie to niemożliwe. A jeżeli ktoś mocno się uprze i sforsuje nową siatkę, to poszukamy kolejnego sponsora na nowszą.


Bieżnia, co widać na powyższym zdjęciu, jest przygotowana jak na miting lekkoatletyczny. Usunięty został mech i posprzątane szyszki. Już widzę oczami wyobraźni jak bijecie na niej swoje rekordy życiowe w biegu na 50 metrów. Chętni będą mogli także pograć w tenisa ziemnego, który po wygranym Wimbledonie przez Igę Świątek, znów staje się bardzo popularną i pożądaną grą. Jest tylko mały problem, bo zlikwidowane zostały siatki do "łapania piłek" i trzeba się trochę nachodzić. 


Doświadczyliśmy tego dzisiaj z p. Albertem grając przy okazji przeglądu jednego seta. Porozmawiam z panami konserwatorami. Może zachowały się jakieś fragmenty starej siatki z boiska, które można wykorzystać do zrobienia "łapaczy piłek". W tym miejscu informacja dla chcących spróbować swoich sił w tej grze. Jak już ustabilizuje się tygodniowy rozkład zajęć, to zapraszam do kontaktu ze mną. Znajdziemy jakąś dogodną porę i jak pogoda pozwoli, to popróbujecie tego sportu.

Na koniec kilka uwag o szatniach. Szatnie jak szatnie. Są w nich wieszaki i ławeczki. W drzwiach są klamki i działające zamki a w pokoju nauczycieli WF klucze do nich. Trzeba wybrać "klucznika" w każdej grupie i z głową korzystać. Przy szatniach są toalety z papierem toaletowym, działającymi spłuczkami i sprawnymi drzwiami. Mały problem jest z prysznicami. Jeszcze przed wakacjami miała miejsce poważna awaria, która do tej pory nie została naprawiona. Nadal nie ma ciepłej wody. Po dzisiejszym graniu w tenisa czekał na mnie zimny prysznic. Ale dałem radę. Mam nadzieję, że wkrótce z kranów popłynie jednak ciepła woda i z pewnością to zauważycie. To chyba wszystko o czym chciałem dzisiaj napisać. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko ogłosić, że 

CZEKAMY  NA  WAS !!!

            Piotr Nizioł

piątek, 25 lipca 2025

Wakacyjny list od Dominika

 No i doczekałem się pierwszej reakcji od jednego z uczniów. Wczoraj napisał do mnie Dominik Jaszak, który niedawno uczestniczył w ogólnopolskich zawodach łuczniczych i w kilku zdaniach chce o nich opowiedzieć. Oddaję zatem Dominikowi łamy bloga.

"W dniach 12 - 13 lipca, w Zgierzu na miejscowym stadionie MOSiR odbywały się Mistrzostwa Polski Osób z Niepełnosprawnościami oraz turniej o Puchar Prezesa Polskiego Związku Łuczniczego. Zawody odbywały się w weekend, ale pierwsi zawodnicy zjechali do Zgierza już w piątek. W pierwszym dniu, jak to zwykle bywa, z rana odbyły się serie treningowe aby dobrze ustawić sobie celownik. W tym samym dniu odbywały się także miksty i deble. Po seriach treningowych przyszedł czas na kwalifikacje. W związku z tym, że podczas mistrzostw nie było mojej konkurencji czyli strzelania na 30 m a na dłuższych dystansach nie startuję, gdyż nie mam jeszcze tak mocnego łuku, wystartowałem w zawodach o Puchar Prezesa PZŁucz. W tych zawodach moja konkurencja była dostępna. Wracając do kwalifikacji, to ukończyłem je z wynikiem 497 punktów. Z tego wyniku byłem tak średnio zadowolony. Mogło być zdecydowanie lepiej ale mówi się trudno i trzeba ciężej pracować. Był to jednak wynik najlepszy, co w drugim dniu zawodów dało mi trochę więcej odpoczynku od innych, gdyż rozpoczynałem rywalizację od ćwierćfinałów. Pierwszy pojedynek wygrałem bez większych problemów i zakończyłem go po trzech seriach wynikiem 6 : 0 w setach. Półfinał też przebiegł po mojej myśli. W pojedynku finałowym okazało się, że moim przeciwnikiem będzie ten sam zawodnik, z którym przed miesiącem walczyłem w finale turnieju "Koziołek 2025". Po łatwych pojedynkach wcześniejszych rund zaczęły się problemy. Chodzi o pogodę, która nagle się załamała. W deszczu nie najlepiej mi się strzela. Po zaciętej walce wygrałem 6 : 4 w setach i zdobyłem Puchar Prezesa Polskiego Związku Łuczniczego."


Dominik Jaszak

PS Czekam na kolejne meldunki z wakacji.

                                                                        Piotr Nizioł

środa, 23 lipca 2025

Wakacje z absolwentami

 Wakacje mijają miarowym rytmem. Za chwilę będzie ich przepołowienie i niestety już z górki. No ale nie ma co narzekać, tylko trzeba korzystać do woli. I pewnie tak robicie. Widać to chociażby na waszych facebookowych profilach. Zauważyłem także, że zaglądacie też na bloga. Świadczy o tym rosnąca liczba odwiedzin. Pod koniec roku szkolnego obiecałem, że jak coś ciekawego się wydarzy, to o tym napiszę. Dotychczas najbardziej spektakularnym wydarzeniem było zaangażowanie naszej absolwentki, Katarzyny Kiedrzynek, jako ekspertki w studio telewizyjnym podczas transmisji z meczów reprezentacji Polski na EURO 2025. Polki zakończyły swój udział w tym turnieju na fazie grupowej i wróciły do domów. Skończyła się także telewizyjna przygoda Kasi. 


Inną ciekawostką był mecz siatkówki, który odbył się w naszej sali gimnastycznej z udziałem silnej grupy naszych absolwentów z Karolem Butrynem na czele. Działo się to w ubiegłym tygodniu, kiedy byłem poza Lublinem i nie miałem możliwości, żeby podjechać do szkoły i zrobić jakąś fotorelacje czy porozmawiać z Karolem i resztą chłopaków. O wszystkim dowiedziałem się z facebooka jednego z naszych absolwentów. Patrząc na zdjęcie, domyślam się, że za wszystkim stała p. Ewa Jóźwiak i p. Jacek Kozyra. Chyba, że spotkanie zaaranżował p. Jarosław Mucha, który także uczestniczył w tym meczu a przed laty był nauczycielem wychowania fizycznego klasy, do której chodził Karol. W meczu wystąpił także p. Artur Korgul. Jeżeli ktoś robił jakieś fotki i wejdę w ich posiadanie, to uzupełnię ten wpis lub zrobię oddzielny. Na dzisiaj muszą wystarczyć wam te pobrane z facebooka.



To tyle o wakacyjnych aktywnościach naszych absolwentów i nauczycieli. Jeżeli chodzi o aktywność uczniów, to cały czas obserwuję i czekam na jakieś wiadomości i jestem dobrej myśli.

                                                                                            Piotr Nizioł

Nie tylko skutecznie grają...

 O sukcesach sportowych naszych drużyn tenisa stołowego pisałem już wielokrotnie. W zasadzie nie ma roku szkolnego bez medalu dziewcząt czy ...