czwartek, 12 grudnia 2024

Koszykarki bez awansu

 Wczoraj w hali sportowej I LO im. St. Staszica przy Al. Racławickich odbyła się inauguracja rozgrywek koszykówki dziewcząt w ramach Licealiady. W rozgrywkach grupy III rywalkami naszej drużyny, której opiekunką jest p. Iwona Wysokińska a asystuje jej p. Dorota Szczerba, były reprezentacje gospodyń turnieju oraz XXIII LO. 

Nasza reprezentacja, pomimo ambitnej gry, zanotowała dwie porażki, odpadła z dalszej rywalizacji i zostanie sklasyfikowana w przedziale miejsc 9-12. 

W swoim pierwszym meczu podopieczne p. Iwony zmierzyły się z zawodniczkami I LO. Mecz był bardzo wyrównany i trzymał w napięciu do końcowej syreny. Tych sygnałów było zdecydowanie więcej niż podczas normalnego meczu, gdyż do wyłonienia zwyciężczyń potrzebne były aż dwie dogrywki. Ostatecznie 30 : 28 wygrały reprezentantki I LO. Po meczu nasze koszykarki były bardzo rozgoryczone tak minimalną porażką. Rozmawiałem dzisiaj z dwiema z nich oraz wymieniłem kilka SMS-ów z p. Dorotą i wysnuwam wniosek, że duże kontrowersje wzbudziło sędziowanie tego meczu. Nie od dziś wiadomo, że gospodarzom pomagają ściany. Może następnym razem zorganizujemy rozgrywki grupowe w naszej sali? Siatkarkom pomogło. Znajoma sala i kibice na balkonie, to spory argument.

Drugi mecz naszych dziewcząt, to była taka koszykarska walka Dawida z Goliatem. Drużynę XXIII LO tworzą w większości  zawodniczki AZS UMCS II Lublin, który występuje w 1 lidze. Mecz zakończył się wynikiem 60 :24 dla XXIII LO. Na wiosnę czekają nas jeszcze koszykarskie rozgrywki w odmianie 3x3. Trzeba zapomnieć o wczorajszym niepowodzeniu, ostro trenować na SKS-ach i wierzyć w to, że będzie lepiej. 

Skład naszej reprezentacji: Julia Antoniewicz (III CT), Martyna Bielak (IV AL), Monika Błaszczak (II AL), Alicja Jońska (II AL), Antonina Krupa (III AL), Wiktoria Wania (I CGT), Jagoda Zawierucha (V DT) i Justyna Żak (V DT).

                                                                                                         Piotr Nizioł

środa, 11 grudnia 2024

Wygrana i porażka siatkarzy

W tym samym czasie gdy w naszej sali gimnastycznej odbywał się szkolny finał akcji "Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę", w hali sportowej Zespołu Szkół Transportowo - Komunikacyjnych przy ul. Zemborzyckiej, w eliminacjach Licealiady grali nasi siatkarze. Trafili oni do grupy V, w której ich rywalami były reprezentacje VI LO oraz XXIII LO.


W swoim pierwszym meczu podopieczni p. Ewy Jóźwiak, której asystentem i fotografem jak widać, był p. Piotr Choduń, zmierzyli się z drużyną VI LO. Nasi siatkarze od początku do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i mecz zakończył się ich pewną wygraną 2 : 0. Wcześniej identyczne zwycięstwo nad VI LO zanotowali reprezentanci XXIII LO. O pierwszym miejscu w grupie i awansie do kolejnej fazy Licealiady miało więc zdecydować bezpośrednie starcie pomiędzy nami a XXIII LO.


Początek meczu był dla nas bardzo obiecujący. Nasi wygrali pierwszego seta i w dobrych humorach przystąpili do drugiej partii. Do połowy drugiego seta wszystko nadal dobrze się układało, ale czym bliżej było do jego końca, to gra stawała się coraz bardziej wyrównana. Ostatecznie to rywale wygrali to starcie 25 : 23. O wszystkim miał zdecydować tiebreak.


W tej decydującej rozgrywce mieliśmy niestety pecha. Nasz kluczowy zawodnik, Jonatan Sobótka, przypadkowo zderzył się w akcji przy siatce z jednym z rywali i musiał opuścić plac gry. 


W tym czasie rywale odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Pani Ewa próbowała jeszcze zmobilizować swoich zawodników ale trudno było zastąpić Jonatana. W końcówce tiebreak'a nasz zawodnik wrócił na boisko ale rywale odskoczyli na kilka punktów, utrzymali przewagę i ostatecznie wygrali mecz 2 : 1. Drugie miejsce w grupie oznacza zajęcie miejsca w przedziale 10 - 18 w stawce 28 reprezentacji lubelskich szkół ponadpodstawowych.


Skład naszej drużyny: Piotr Bilczuk (III BDT), Kacper Gał (III FGT), Jacek Kołacz (III FGT), Kacper Konarski (V FT), Jakub Paczosa (II ET), Jonatan Sobótka (V ET), Igor Stańczyk (I ET), Piotr Szewczyk (III AL), Beniamin Witt - Michałowski (III FGT) i Nikodem Wójciak (III BL). 

                                                                                                        Piotr Nizioł

wtorek, 10 grudnia 2024

Urodziny w Grabskim

Jesienią 2019 roku obchodziliśmy jubileusz 70-lecia Zespołu Szkół nr 1. Na okrągłe, 80 urodziny, musimy zatem zaczekać jeszcze 5 lat. Natomiast dzisiejsze tytułowe "Urodziny w Grabskim" dotyczą wydarzenia, które odbyło się w sali gimnastycznej. W ramach akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę.

 Jak co roku Szkolne Koło Wolontariatu włączyło się do akcji wymyślonej przed 31 laty przez dziennikarkę Radia Lublin, p. Ewę Dados. W tym roku zbierane były środki czystości. Nasza młodzież, jak zwykle stanęła na wysokości zadania, zbierając kilkanaście dużych reklamówek różnego rodzaju środków piorących, kosmetyków czy produktów do higieny osobistej.

Nie zawiedli też nauczyciele, którzy tradycyjnie przygotowali widowiskową inscenizację. Tym razem do wiersza "Urodziny" Doroty Gellner, znanej autorki utworów dla dzieci. Tegoroczny zespół artystów był bardzo liczny, bo i w treści wiersza aż roiło się od różnych postaci. Przedstawienie rozpoczęło się od wejścia Mikołaja, który dzwonkiem obwieścił rozpoczęcie wydarzenia. W tej roli wystąpił p. Piotr Choduń.


Później całą społeczność szkolną powitała p. Anna Augustyniak, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin.


Po tej wstępnej przemowie przyszedł czas na główną atrakcję dzisiejszego przedpołudnia. Jak zwykle w rolę narratora wcieliła się p. Iwona Smyk, która odczytując tekst wiersza wywoływał kolejnych aktorów do pojawienia się na scenie i do odegrania swojej roli. Jako pierwsza na scenie pojawiła się myszka, która korzystając z pięknej pogody postanowiła odwiedzić króliki a później innych mieszkańców łąki i lasu. W rolę tego sympatycznego gryzonia wcieliła się p. Urszula Zwijacz.


Wspomniane króliki tak szybko kicały po scenie, że jeden z nich pokazał fotografowi jedynie swój omyk czyli ogonek a obraz drugiego na tyle się rozmył, tak że moje oczy zmęczone czterema długimi meczami tenisa stołowego nie są w stanie rozpoznać odtwórcy tej roli.


W innej z ról, na moje oko muchy, wystąpiła p. Elżbieta Sękowska, nasza była Pani Dyrektor. 


Nie zabrakło także przedstawicielki aktualnego kierownictwa szkoły. W jednym z motylków rozpoznałem p. Małgorzatę Polichę, zastępcę Dyrektora ZS nr 1.


Po zakończeniu przedstawienia wszyscy aktorzy wspólnie zapozowali do zdjęcia a brawom nie było końca. 


                                                                                                    Piotr Nizioł     

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Mikołajkowe granie

 Wprawdzie Mikołajki już za nami ale atmosfera tego wyjątkowego dnia ciągle jeszcze unosi się w powietrzu. Nawet dzisiaj, niektóre klasy organizowały jeszcze wymienianie się prezentami z tej okazji. Nie będzie zatem nic niestosownego jak wrócę do ubiegłotygodniowego meczu jaki podczas SKS-u zorganizowała p. Kinga Niedbała. Osobiście nie byłem na tym wydarzeniu i wszystko co przeczytacie poniżej jest jedynie moją wizją, snutą na podstawie otrzymanych od p. Kingi fotografii.


Do udziału w tym przedsięwzięciu zgłosiła się 16-osobowa grupa chętnych, wśród której byli uczniowie, nauczyciele oraz ... prawdziwy MIKOŁAJ !!! Wprawdzie nie z Laponii a z XXX LO, prywatnie syn naszego Dyrektora, p. Artura Korgula, który jak zapewne wiecie - jest wielkim miłośnikiem piłki nożnej. Po solidnej rozgrzewce i porcji ćwiczeń doskonalących technikę piłkarską odbył się mecz, do którego uczestnicy wtorkowych zajęć zdjęli z głów okazjonalne nakrycia głowy, w których pozowali do powyższego zdjęcia.


Bramki "Zielonych" strzegł p. Artur Korgul. Funkcję stopera pełniła natomiast p. Kinga Niedbała. Nie wiem jaki był końcowy wynik meczu ale sforsowanie takiej defensywy z pewnością nie było łatwe, nie wspominając już o ewentualnym narażeniu się Dyrektorowi i pomysłodawczyni wydarzenia. A to wiadomo czy w przypadku przypadkowego gola p. Kinga zorganizuje jeszcze kiedyś taki mecz a Dyrektor pozwoli na jego rozegranie? Lepiej było chyba pudłować.


Nie inaczej było z drugiej strony boiska. Tam bramki strzegł p. Albert Czerniak. Jemu strzelić gola, to też duże ryzyko. Wszyscy wiedzą przecież, że to właśnie p. Albert jest mistrzem ceremonii podczas naszych uroczystości szkolnych i to on wydaje rozkazy i mówi kiedy stanąć na baczność, kiedy śpiewać hymn, kiedy jest po hymnie i kiedy można spocząć. Sami pomyślcie co to może się wydarzyć jak krzyknie "DO HYMNU" i będzie zwlekał z komendą "PO HYMNIE". 


Grający w piłkę niby się starali i grali do upadłego ale na koniec i tak pudłowali, bo w przeciwnym razie mogli śpiewać, śpiewać i śpiewać... 


A może bramki jednak padały? Może to zdjęcie wcale nie przedstawia ławki rezerwowych a "ławkę kar"? Miny zasiadających na niej mogą to potwierdzać. Jutro wypytam o wszystko p. Roberta Podleckiego, który był obecny na tym wydarzeniu. Nie wiem tylko czy był sędzią sprawiedliwym czy fotoreporterem. Gdybym ustalił jak było w rzeczywistości, to nie spodziewajcie się jakiegoś sprostowania. Mam i tak dużo do nadrobienia a oprócz tego jutro odbędzie się w sali gimnastycznej finał szkolnej akcji "Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę". Jak co roku będzie się działo. Zapraszam na widownię. Jak wiecie wejściówką są żółte słoneczka, które klasy otrzymywały za przyniesienie środków czystości dla potrzebujących. Jeżeli ktoś nie ma słoneczka a zechce oglądać doroczne przedstawienie w wykonaniu nauczycieli, to może przynieść jutro mydło, szampon lub jakieś środki higieniczne. Z pewnością będą jacyś wolontariusze zbierający te rzeczy. No to do zobaczenia.

                                                                                                            Piotr Nizioł


piątek, 6 grudnia 2024

Byliśmy grzeczni...

 


Dzisiaj 6 grudnia czyli tradycyjne Mikołajki. Należy się więc prezent wszystkim tym, którzy byli grzeczni. Z moich kilkudziesięcioletnich obserwacji, a pracuję na Podwalu od 1 września 1994, wynika że uczą się tutaj sami grze(cz/sz)ni. No to prezent się należy. Dodatkowo Dyrektor Artur Korgul obiecał mi, że nie spotkają mnie żadne niespodzianki z powrotu do blogowania. Zaczynam więc nowy rozdział bloga "Tak się bawi, tak się bawi POD-WA-LE!!!". 

Od mojego ostatniego wpisu upłynęło trochę czasu i wiele się wydarzyło w naszym sportowym życiu. Będę się starał nadrobić to w najbliższych dniach. Przeczytacie tutaj o tym co się działo, jakie wyniki osiągnęły nasze szkolne reprezentacje we Współzawodnictwie Sportowym Szkół Miasta Lublin i w innych zawodach sportowych i co nas czeka w najbliższym czasie. Zapraszam do codziennej lektury.

                                                                                                            Piotr Nizioł

środa, 25 września 2024

Coś będzie...

Zapraszam niebawem.

                                                                                Piotr Nizioł

poniedziałek, 2 września 2024

No i ugrzęzłem...

 Z pewnością ci, którzy stale zaglądają na bloga zauważyli, że od blisko miesiąca nie było nowego wpisu. Nie znaczy to, że nie miałem o czym pisać. Podczas wakacji, jak zwykle, działo się wiele z udziałem naszych uczniów, absolwentów i nauczycieli. Rozpoczęty dzisiaj nowy rok szkolny też będzie bogaty w wydarzenia, które mógłbym opisywać. Czy tak będzie? Tego nie wiem. Wszystko za sprawą "Standardów Ochrony Małoletnich", które od 15 sierpnia zaczęły obowiązywać we wszystkich placówkach pracujących z dziećmi i z młodzieżą. Muszę dokładnie zapoznać się z przepisami oraz ich interpretacją, żeby dowiedzieć się co można a czego nie. Nieznajomość prawa szkodzi a ja nie chcę ściągnąć na siebie niepotrzebnych problemów. Wprawdzie na szkolnym koncie Facebooka jest zamieszczona fotorelacja z dzisiejszych uroczystości w Archikatedrze oraz w sali gimnastycznej naszej szkoły. Wygląda więc na to, że coś tam jednak wolno. Jeżeli pozbędę się wątpliwości, to wracam do blogowania. Pozdrawiam !!!

                                                                                                                    Piotr Nizioł

Nie tylko skutecznie grają...

 O sukcesach sportowych naszych drużyn tenisa stołowego pisałem już wielokrotnie. W zasadzie nie ma roku szkolnego bez medalu dziewcząt czy ...