Wczoraj, oprócz turnieju koszykarskiego, odbył się pierwszy w tym roku wyjazd na narty do Kazimierza Dolnego. Od ubiegłego roku szkolnego wyjazdy takie organizuje p. Dorota Szczerba przy udziale p. Alberta Czerniaka, który jest instruktorem narciarstwa i pomaga nowym adeptom w pierwszych szusach na śniegu. W tym roku na pierwszy ogień poszły dwie klasy pierwsze: I AL i I CT. W sumie w eskapadzie na białe szaleństwo w Kazimierzu Dolnym pojechało 45 osób z tych klas. Takiej grupy nie upilnowałaby tylko dwójka nauczycieli wychowania fizycznego. Skład kadry uzupełniali wychowawcy w osobach p. Katarzyny Kamińskiej i p. Jacka Kozyry.
Zajęcia na stoku rozpoczęły się od wizyty w wypożyczalni sprzętu. Tam fachowa obsługa dopasowała dla każdego odpowiednie buty, narty, kijki i kaski. Ci co mieli własny sprzęt, tę część programu opuścili.
Kiedy już wszyscy zostali "wysprzęceni", ochoczo stanęli do rozgrzewki na stoku.
Ci którzy stawiali swoje pierwsze kroki w narciarstwie, pod opieką p. Alberta Czerniaka poznawali elementy techniki od najprostszych po te trudniejsze.
Po opanowaniu podstawowych umiejętności można było przejść do prób zjazdu ze stoku. Ale, żeby to zrobić trzeba było najpierw wjechać pod górę wyciągiem orczykowym, a to też nie jest takie proste.
Po tych wszystkich przygotowaniach można było zacząć śmigać ze stoku w dół i ponownie wyciągiem do góry. I tak przez kilka godzin. W zjazdach swoim uczniom towarzyszył p. Jacek Kozyra, który jest znany w szkole ze swoich sportowych zainteresowań.
Być może i p. Kasia Kamińska też szusowała ale w tych uniformach, kaskach i kominiarkach nie jestem w stanie jej rozpoznać. "Białemu szaleństwu" z uczestnikami wyjazdu oddawała się za to p. Dorota Szczerba.
Po kilkugodzinnym cyklu GÓRA - DÓŁ, uczestnikom zaczął doskwierać chłód i głód. Wszystko było jednak dopięte na ostatni guzik i można się było posilić i ogrzać opiekając kiełbaski przy ognisku. W takich okolicznościach przyrody smakowały one wyjątkowo.
We wstępie dzisiejszego wpisu wspomniałem, że był to pierwszy wyjazd na taką "mini białą szkołę". Kolejne będą już niebawem. Na czwartkowy wyjazd (29 I) p. Dorota ma już komplet, ale w planach jest jeszcze wyjazd w najbliższy poniedziałek (1 II). Zainteresowanych szusowaniem na nartach odsyłam do organizatorki wyjazdu. Jest zima i sytuacja jest dynamiczna. Czasami, z różnych względów, wypada ktoś z wyjazdu i wtedy można załapać się na zwolnione miejsce. Bądźcie czujni.
Piotr Nizioł