środa, 21 października 2026

Licealiada się rozpędza...

 Kończy się drugi miesiąc roku szkolnego. To co było możliwe do przeprowadzenia "pod chmurką" w ramach Licealiady już zostało rozegrane. Przypomnę, że odbyła się już Liga LA, sztafetowe biegi przełajowe i piłka nożna. Nasz udział w zakończonych zawodach może nie był spektakularny ale zaznaczyliśmy swoją w nich obecność. Przed nami teraz halowa część współzawodnictwa.


Najbliższe zawody odbędą się 28 października. Będzie to pływanie. Opiekunka naszej szkolnej drużyny, p. Dorota Szczerba, ustala właśnie jej skład. Z krótkiej rozmowy z p. Dorotą dowiedziałem się, że trzon drużyny już jest ale do pełnej obsady jeszcze troszeczkę brakuje. I w tym miejscu mam apel do czytających. Może są osoby, zwłaszcza z pierwszych klas, które reprezentowały swoje szkoły podstawowe przed rozpoczęciem nauki na Podwalu. O wielu takich osobach dowiadujemy się podczas pierwszych lekcji ale czasami kogoś nie ma na początku roku albo ze skromności, przy klasie nie chce się wychylać. Nie ma powodów do wstydu czy przesadnej skromności. Jeżeli pływacie, to zgłaszajcie się do p. Doroty. Ostateczne zgłoszenie musi zrobić do jutra, do godziny 15:00. 


Drugą dyscypliną, która już wkrótce też będzie rozgrywana, jest badminton. Zawody zaplanowane są na 4 listopada. Tutaj ja z kolei potrzebuję pomocy w kompletowaniu składu. O ile w kategorii chłopaków mam spore pole manewru, to w dziewczętach jest spory problem. Nasza podstawowa zawodniczka z ubiegłych lat, doznała kontuzji podczas Licealiady w piłce nożnej, i jej udział jest wykluczony. Jutro zaczynam "łapankę" chyba, że jakaś uzdolniona badmintonistka sama się zgłosi. 

O kolejnych zawodach będę informował na bieżąco. Bądźcie czujni.

                                                                                            Piotr Nizioł

wtorek, 20 października 2026

Zbierajcie ekipy !!!

 Obchody 30 - lecia nadania szkole imienia Władysława Grabskiego nabierają tempa. Za nami fantastyczny koncert z udziałem absolwentów, konkursy na maskotkę, hasło reklamowe, dzisiaj odbyły się warsztaty z inwestowania, jutro konferencja i tak już będzie przez najbliższe dni i tygodnie. Do tych działań kulturalno - oświatowych już niedługo dołączą także wydarzenia sportowe. Najbliższe z nich, to zaplanowany na dzień 5 listopada, Szkolny Międzyklasowy Turniej o Puchar Grabskiego w unihokeju klasowych drużyn mieszanych.


Prawo udziału w turnieju mają czteroosobowe drużyny klasowe, w których na boisku będzie przynajmniej jedna dziewczyna. Turniej organizują opiekunowie naszej reprezentacji unihokeja, p. Robert Rachwał i p. Dorota Szczerba. Zapisy do turnieju już trwają. Zgłaszać się można w pokoju nauczycieli wychowania fizycznego do dnia 3 listopada. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszam.

                                                                                            Piotr Nizioł

poniedziałek, 19 października 2026

Bardzo pozytywnie zakręceni 5.2 cz. II czyli wywiad z Norbertem

 W piątkowym wpisie przedstawiłem wam Norberta Gałana, ucznia klasy I FGT, który uprawia karate kyokushin. Zapowiedziałem, że zadam mu kilka pytań abyście bliżej poznali ten sport. Otrzymałem od niego odpowiedzi i kilka zdjęć. Poznajcie bliżej kolejnego bardzo pozytywnie zakręconego.

Piotr Nizioł (PN)

Dotarło do moich uszu, że uprawiasz ciekawą dyscyplinę sportu. Czym się zajmujesz?

Norbert Gałan (NG)

Trenuję karate kyokushin, czyli odmianę karate nastawioną na walkę w formule full contact. Trenuję od pierwszej klasy podstawówki a obecnie jestem w pierwszej klasie szkoły ponadpodstawowej.


PN   

Sam kiedyś, po premierze filmu "Wejście smoka" z Bruce'em Lee, trenowałem karate. A co Ciebie zainteresowało, że się zdecydowałeś?

Warner Bros

NG

O karate kyokushin dowiedziałem się od mojego obecnego trenera, Marcina Majczaka, który prowadził nabór w mojej szkole. Postanowiłem spróbować i z czasem coraz bardziej mi się to podobało. Polubiłem zarówno samą formułę walki, jak i samą atmosferę na treningach.

PN

Czy przed decyzją o rozpoczęciu treningów karate próbowałeś czegoś innego?

NG

Tak, wcześniej trenowałem piłkę nożną. W pewnym momencie treningi piłki nożnej zaczęły pokrywać się z treningami karate i musiałem wybrać jedno z nich. Ostatecznie zdecydowałem się na karate i nie żałuję tej decyzji.

PN

Gdzie trenujesz, pod czyim okiem i jak często?

NG

Trenuję pod okiem Marcina Majczaka. Na sali ćwiczę 3-4 razy w tygodniu. Treningi odbywają się w Szkole Podstawowej nr 57 (dojo). Dodatkowo, na własną rękę,  robię 2-3 treningi kondycyjne, głównie biegowe. Łącznie wychodzi około 5-6 treningów tygodniowo.

PN 

Jaki masz stopień i pas?

NG

Mam zielony pas czyli 4 kyu w stopniach seniorskich.To jeden z etapów mojej drogi w karate, ale nadal mam sporo do nauczenia się o nad czym pracować.

PN

Przybliż tym, co będą to czytać, na czym polegają zawody w karate.

W kyokushin zawody polegają przede wszystkim na walce (kumite) w formule full contact. Oznacza to, że zawodnicy walczą z dużą siłą i intensywnością, a ważne są zarówno technika, jak i kondycja oraz umiejętność zachowania się w walce. W tej formule nie zadaje się uderzeń pięścią na głowę, ale można stosować kopnięcia na tę strefę. Zawodnicy są podzieleni na kategorie, między innymi wiekowe i wagowe, żeby rywalizacja była możliwie sprawiedliwa. Oprócz kumite odbywa się także rywalizacja w  pokazach techniki (lata). Ta konkurencja polega na jak najdokładniejszym wykonaniu kombinacji połączonych technik. Ja nigdy nie startowałem w kata. Zdecydowanie wolę kumite.

PN 

Osiągnąłeś niedawno sukces. Opowiedz o tym.

NG

Podczas zawodów Galizia Cup, które odbywały się 10 października w Leżajsku na Podkarpaciu zająłem II miejsce w kategorii 14 - 15 lat, powyżej 70 kg. 



PN

Trenujesz już 8 lat. Pewnie wiele razy byłeś już na różnych zawodach. Opisz krótko swoje dotychczasowe największe osiągnięcia.

NG

Mam już doświadczenie w startach i kilka osiągnięć na koncie. Jestem aktualnym mistrzem Polski federacji WKB i wicemistrzem Polski federacji PZK. Do tego dochodzą, wspomniane II miejsce w Galizia Cup oraz kilka innych wygranych w mniejszych zawodach. Każdy start daje mi nowe doświadczenie i pozwala zobaczyć nad czym muszę jeszcze popracować.


PN 

Jakie masz plany startowe na najbliższy czas?

NG

Obecnie szykuję się na wyjazd na mistrzostwa Europy do Szwajcarii. To będzie dla mnie kolejny ważny cel i chcę jak najlepiej się do niego przygotować. Dlatego regularnie trenuję zarówno w sali jak i poza nią, pracując nad kondycją.


PN

Karate kyokushin nie jest sportem olimpijskim. Nie kusiło Cię, żeby zająć się na przykład tae kwon do czy judo?

NG

Na razie nie. W kyokushin podoba mi się to, że jest to karate full conact, a do tego bardzo polubiłem atmosferę na treningach. Skoro znalazłem sport, który naprawdę mi odpowiada i w którym osiągam wyniki, to chcę dalej się w nim rozwijać.

PN

Czy stosujesz jakąś specjalna dietę lub suplementację?

NG

Nie stosuję żadnej specjalnej diety ani suplementacji. Staram się po prostu ograniczać cukier, jeść dużo białka i unikać niezdrowego jedzenia. Chcę się dobrze odżywiać, żeby mieć energię do treningów i odpowiednio się regenerować.

PN

Czy siła jest istotna w karate?

NG

Tak. Siła odgrywa naprawdę ważną rolę, szczególnie że spora część walki odbywa się na krótkim dystansie. Nie powiedziałbym jednak, że jest najważniejsza. Liczą się również technika, kondycja i umiejętność odpowiedniego wykorzystania swoich możliwości.

PN 

Czy zdarzają się kontuzje w karate? Czy to w ogóle bezpieczny sport?

NG

Jak w każdym sporcie kontaktowym, kontuzje mogą się zdarzyć. Moim zdaniem przy odpowiednim przygotowaniu, prawidłowej rozgrzewce, rozciąganiu się i przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa można ograniczyć ryzyko urazów. Siniaki po treningach czy walkach też się zdarzają, bo jest to sport kontaktowy. Nie oznacza to jednak, że każda walka musi kończyć się kontuzją.

PN

Masz jakiegoś idola w sporcie?

NG

Moim sportowym idolem jest trener Marcin Majczak. Ma 5 dan w karate kyokushin, 4 dan w Oyama Karate i uprawnienia II klasy. Według informacji opublikowanych przez KS Budokai Lublin, ma 28 lat doświadczenia w szkoleniu zawodników, którzy zdobywają sukcesy na arenie krajowej, europejskiej i światowej. Na swoim koncie ma między innymi tytuły mistrza Polski w kumite full contact oraz zwycięstwa w mistrzostwach Polski i Pucharze Europy w kobudo. Kobudo to tradycyjna sztuka walki wywodząca się z japońskiej wyspy Okinawa, która polega na posługiwaniu się tradycyjnymi narzędziami rolniczymi oraz codziennego użytku. Podziwiam swojego sensei czyli nauczyciela/mistrza za osiągnięcia i doświadczenie, ale również za to, że potrafi przekazać je swoim zawodnikom i skutecznie przygotowuje ich do startów.


PN 

Jak koledzy z klasy odbierają Twoją pasję?

NG

Czasami pytają mnie, jak to wszystko wygląda, na czym polega trening i zawody. Karate nie jest tak popularne jak piłka nożna więc często trzeba im trochę opowiedzieć o tym sporcie

PN

No to jak przeczytają zapis naszej rozmowy, to ich wiedza na temat karate znacząco się zwiększy.

NG

No tak

PN

Czy podoba Ci się w naszej szkole?

NG

Tak. Szkoła na Podwalu jest super. Szczególnie pozytywnie zaskoczyło mnie zainteresowanie ze strony p. Alberta Czerniaka, mojego nauczyciela WF-u. Kiedy tylko dowiedział się, że trenuję karate poza szkołą, od razu powiedział mi, żebym przychodził do niego z każdym osiągnięciem i się nim chwalił. Bardzo mi się podoba takie podejście, bo pokazuje, że szkoła potrafi interesować się tym co uczniowie robią poza lekcjami, ich osiągnięciami oraz docenia ich sukcesy sportowe. Nie spodziewałem się takiego wsparcia i mile mnie to zaskoczyło.

PN

Jest tak jak mówisz. Interesujemy się osiągnięciami pozaszkolnymi naszych uczniów. Ja osobiście bardzo chętnie opisuje je na blogu. Zaglądaj tutaj czasami, to będziesz na bieżąco z tym co się dzieje w życiu sportowym szkoły i z pewnością poznasz innych bardzo pozytywnie zakręconych. Życzę Ci kolejnych sukcesów na tatami i realizacji sportowych planów. Dziękuję za rozmowę.

                                                                                        Piotr Nizioł

sobota, 17 października 2026

Nie tylko skutecznie grają...

 O sukcesach sportowych naszych drużyn tenisa stołowego pisałem już wielokrotnie. W zasadzie nie ma roku szkolnego bez medalu dziewcząt czy chłopców w Licealiadzie. Bywają też lata, w których obydwie nasze reprezentacje zajmują miejsca na podium. Tak było chociażby w ubiegłym roku szkolnym, w którym dziewczęta i chłopcy ukończyli rozgrywki z brązowymi medalami. W tym roku Licealiada dopiero przed nami. Jak będzie, to trudno wyrokować. Postaramy się, żeby przynajmniej obronić ubiegłoroczne zdobycze. Jednak nie tylko samą grą przy stołach żyją nasze tenisistki i tenisiści.


W dniu dzisiejszym, Tosia Serafin (IV BDT) i Szymon Gałązka (III ET) pod moją opieką, pracowali jako wolontariusze przy organizacji wyjątkowego wydarzenia tenisowego jakim był turniej dla osób z niepełnosprawnościami "Beyond Limits". Obydwoje pełnili odpowiedzialną funkcję sędziów stolikowych. Ja natomiast byłem asystentem sędziego głównego sobotniego turnieju. 


Turniej rozgrywany był na 7 stołach w hali sportowej Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej  na lubelskim Felinie. Patronat ambasadorski nad wydarzeniem objęła wybitna polska tenisistka stołowa, wielokrotna reprezentantka Polski, multimedalistka igrzysk paralimpijskich, Natalia Partyka. Osobiście nie mogła być obecna podczas turnieju ponieważ przygotowuje się do udziału w Mistrzostwach Świata, które już niedługo odbędą się w Pattayi (Tajlandia). Zobaczcie jak wyglądała praca naszych sędziów podczas dzisiejszego turnieju.





Tosia i Szymon nie tylko sędziowali. Kiedy była potrzeba, to służyli także jako sparingpartnerzy.


Fachowość naszych sędziów została szczególnie doceniona poprzez powierzenie sędziowania najważniejszych spotkań dzisiejszego turnieju. Tosia sędziowała finał kategorii open a Szymon był rozjemcą podczas meczu o 3 miejsce w tej samej kategorii. 



Obydwoje wywiązali się znakomicie z powierzonych obowiązków. Dokładnie tak samo jak wtedy kiedy sami biorą rakietki w dłonie i grają, godnie reprezentując naszą szkołę.


Oby takie humory dopisywały nam podczas i po zakończeniu czekających nas rozgrywek Licealiady.

                                                                                        Piotr Nizioł

piątek, 16 października 2026

Bardzo pozytywnie zakręceni 2.5

 Na początku września, podczas pełnienia dyżuru nauczycielskiego na jednym z korytarzy zobaczyłem chłopaka w koszulce z logo karate kyokushinkai na piersi. Natychmiast wróciły mi wspomnienia... 


W moich latach licealnych, po premierze filmu "Wejście smoka", w którym Bruce Lee grał główną rolę, każdy chciał być takim jak on. Na początku wszyscy firgali nogami i machali rękoma po swojemu. Z czasem jednak zaczęły powstawać pierwsze sekcje karate i do jednej z nich się zapisałem. Przez kilka lat treningu poznałem trochę technik oraz nazw, które pamiętam do dzisiaj. Postanowiłem więc skorzystać z zasobów mojej pamięci, żeby pogadać z tym uczniem, który zwrócił moją uwagę.


Podszedłem do niego i powiedziałem, żeby zrobił "mokuso", na co ten zamknął oczy. Na komendę "mokuso yame", otworzył je. Później było jeszcze kilka podstawowych komend oznaczających kopnięcia, bloki i pozycje z karate, takich jak "mae-geri", "zenkutsu dachi gedan barai" czy "fudo dachi", które ten uczeń wykonywał bezbłędnie. Widać było, że koszulkę nosił nie przypadkowo. Po tygodniu znowu się spotkaliśmy i ponownie wypowiedziałem kilka komend. Uczeń wykonywał kolejne techniki i zaciął się dopiero jak poprosiłem, żeby zrobił Noriaki Kasai albo Kazuyoshi Funaki. Widząc jego zakłopotanie, zapytałem czy przynajmniej zrobi Ryoyu Kobayashi. Wtedy coś zaczęło mu świtać ale dopiero jak ja pokazałem pozycję najazdową, wybicie i lądowanie telemarkiem ze skoków narciarskich, to zorientował się, że go wkręcam. Zrobiło się wesoło, porozmawialiśmy jeszcze chwilę i skończyła się przerwa. 

Dzisiaj, p. Albert Czerniak, przyniósł do naszego pokoju okazały dyplom, na którym rozpoznałem wspomniane na początku logo. Domyśliłem się, że to z pewnością własność ucznia, z którym prowadzę cotygodniowe rozmowy podczas dyżurów. Tym uczniem okazał się Norbert Gałan z klasy I FGT.


Uznałem, że Norbert, pasuje jak ulał do mojego cyklu "Bardzo pozytywnie zakręceni", w którym od 2013 roku opisuję naszych uczniów z wyjątkowymi pasjami. Poprosiłem p. Alberta, żeby przekazał Norbertowi, że chcę z nim porozmawiać. Byłem spokojny o to, że przyjdzie, bo karatecy to ludzie honoru. Na kolejnej przerwie odbyliśmy krótką pogawędkę. Umówiliśmy się także na krótki wywiad. Już dzisiaj zapraszam do zapoznania się z nim w przyszłym tygodniu.

                                                                                        Piotr Nizioł

wtorek, 13 października 2026

Dziewczyny bez awansu i pech chłopaków

 Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj na bocznych boiskach Areny Lublin odbywały się rozgrywki O fazy piłki nożnej dziewcząt oraz kontynuacja rozgrywek chłopców. Jako pierwsi, z rana grali chłopcy ale początek dzisiejszego wpisu chciałbym poświęcić naszej żeńskiej drużynie. Pani Kinga Niedbała miała spore problemy ze skompletowaniem drużyny. Niektóre dziewczyny wyeliminowała choroba inne musiały zostać w szkole z uwagi na dzisiejszą uroczystość z okazji XXX - lecia nadania szkole imienia Władysława Grabskiego oraz udział w okolicznościowym koncercie "Opowiedz to piosenką".




Drużyna p. Kingi, której asystował p. Robert Podlecki rozegrała dzisiaj dwa mecze grupowe przeciwko IX i XIV LO. Obydwa zakończyły się porażkami i udział naszej reprezentacji zakończył się na I fazie tegorocznych rozgrywek i miejscem w przedziale 9 - 12.


Skład naszej reprezentacji (wg. zgłoszenia): Julia Antoniewicz (V CT), Natalia Grad (V CT), Natalia Grzegorczyk (IV DL), Zuzanna Guz (IV BL), Ada Litwinek (IV BL), Maria Mazurek (III CDL), Jagoda Muciek (IV BL), Patrycja Nowak (V CT), Zuzanna Nowak (II CT), Magdalena Parka (IV BL), Wiktoria Persona (IV CL), Antonina Serafin (IV BDT), Wiktoria Stachura (V CT), Maja Węglińska (IV DL), Zuzanna Witt - Michałowska (II DL), Alicja Wolska (V BDT) i Julia Wójcicka (II BDT). W zgłoszeniu jest 17 nazwisk, na zdjęciu tylko 9 dziewcząt. Sami widzicie z jakim problemem mierzyła się dzisiaj p. Kinga.


Nasza męska drużyna po wczorajszym awansie do II fazy, kontynuowała dzisiaj swoje rozgrywki. Na tym etapie rywalizacji ich przeciwnikami były reprezentacje ubiegłorocznych mistrzów Licealiady czyli VI LO, VII LO z klasą piłkarską oraz XXX LO. Można śmiało powiedzieć, że to przysłowiowa "grupa śmierci". W takiej kolejności jak wymieniłem rywali naszych chłopaków przyszło im grać. Pierwszy mecz przeciwko VI LO zakończył się remisem 1 : 1. Bramkę zdobył Jakub Lenard.



Jeszcze lepiej niż z ubiegłorocznymi mistrzami, nasi piłkarze zaprezentowali się w meczu przeciwko VII LO, w którym funkcjonuje kasa piłkarska Motoru Lublin. Mecz zakończył się wygraną drużyny prowadzonej przez p. Roberta Podleckiego w stosunku 2 : 1. Bramki zdobyli: Tymek Drabik i Jakub Lenard. 


Trzecie dzisiejsze spotkanie, podobnie jak podczas wczorajszych rozgrywek, okazało się pechowe dla naszej reprezentacji. Przegraliśmy z XXX LO 1 : 3 a honorową bramkę zdobył ponownie Jakub Lenard. 



Po tym spotkaniu na koncie naszej drużyny były 4 punkty i stosunek bramkowy 4 :4. Zajmowaliśmy 2 miejsce w grupie za XXX LO z 5 punktami (5 : 3) oraz przed VI  które zgromadziło 2 punkty z bilansem bramkowym 2 : 2. Na 4 miejscu klasyfikowana była drużyna VII LO z 1 punktem i stosunkiem bramkowym 2 : 3. O dalszym losie chłopaków miał zadecydować ostatni mecz pomiędzy VI i VII LO. Zakończył się on wygraną ubiegłorocznych mistrzów Licealiady (VI LO) 3 : 2. Tym samym VI LO zakończyło rozgrywki z 5 punktami i stosunkiem bramek 5 : 4 czym wyprzedzili naszą reprezentację. Przyznacie sami, że to wielki pech albo... Zajmując 3 miejsce w grupie, w drugiej fazie rozgrywek. nasza reprezentacja została sklasyfikowana w przedziale miejsc 9 - 12. Apetyty i potencjał drużyny były zdecydowanie większe. Zabrakło tak niewiele. 

                                                                                    Piotr Nizioł

poniedziałek, 12 października 2026

Piłkarze z awansem

 W dniu dzisiejszym, na bocznych boiskach Areny Lublin, rozpoczęły się rozgrywki piłki nożnej chłopców w ramach tegorocznej Licealiady. Wśród 30 zgłoszonych do rywalizacji reprezentacji lubelskich szkół ponadpodstawowych nie mogło oczywiście zabraknąć drużyny z Grabskiego. Podopieczni p. Roberta Podleckiego, któremu asystuje p. Kinga Niedbała, trafili do grupy IV, w której ich rywalami byli piłkarze z Międzynarodowego Liceum Ogólnokształcącego PADEREWSKI, I i III LO.



W pierwszym spotkaniu, nasi reprezentanci grali z ekipą MLO PADEREWSKI. Mecz zakończył się naszym zwycięstwem 3 : 1. Bramki strzelili: Tymoteusz Drabik - 2 oraz Mateusz Grądziel - 1.




Drugim rywalem naszych piłkarzy byli zawodnicy z III LO. To spotkanie zakończyło się naszą wygraną w stosunku 2 : 1 a zdobywcą obydwu bramek był Jakub Lenard.




Pewni awansu po dwóch wygranych spotkaniach, do meczu przeciwko reprezentantom I LO,  nasi chłopcy przystąpili chyba trochę za bardzo rozluźnieni. Zemściło się to na podopiecznych p. Roberta, bo mecz zakończył się naszą porażką 0 : 1. 



Trzeba mieć nadzieję, że to był tylko "wypadek przy pracy" i w kolejnej fazie rozgrywek nasi reprezentanci będą na 100 % skoncentrowani. A dalszy etap rozgrywek już jutro przed inauguracją rozgrywek dziewcząt.


Skład naszej drużyny: Paweł Chalimoniuk (II BDT), Tymoteusz Drabik (III ABDT), Szymon Gałązka (III ET), Bartosz Golijanek (III ABDT), Mateusz Grądziel (V BDT), Igor Jastrzębski (III CGT), Radosław Klech (IV FGT), Jacek Kołacz (V FGT), Jakub Lenard (V ET), Wojciech Majchrzak (II BDT), Oskar Mińczuk (V CT), Krzysztof Szyszka (I CT), Paweł Tuczyński (II AL), Gabriel Witek (II CT) i Jakub Zlot (IV BDT).

Jutro przed naszymi chłopakami kolejny etap rozgrywek. Swoją rywalizację rozpoczynają także nasze dziewczęta. Trzymajcie za nich kciuki a ja wieczorem poinformuję z jakim skutkiem wam poszło.

                                                                                        Piotr Nizioł

Licealiada się rozpędza...

 Kończy się drugi miesiąc roku szkolnego. To co było możliwe do przeprowadzenia "pod chmurką" w ramach Licealiady już zostało roze...